Kup karnet
Kup Bilet
Kamery
Pogoda
Gastronomia
Cennik
Cennik
Skibusy
Godziny otwarcia
Facebook
Instagram
YouTube

Archiwum wydarzeń

UWAGA

Przeglądasz materiał archiwalny. Przejdź do Aktualności aby zobaczyć najnowsze informacje.

Najdziksze uderzenie ekstremalnie pozytywnych doznań - Hunt Run Festiwal Kotelnica Białczańska

10 lipca 2019

Prawie 8.300 uczestników Hunt Run Festiwalu w miniony weekend przeżyło długi najdzikszy weekend na Kotelnicy Białczańskiej w Białce Tatrzańskiej. Dzięki masie atrakcji serwowanej przez organizatorów jak i gospodarzy - Kotelnicę Białczańską, uczestnicy z całej Polski doświadczyli wybuchowej mieszanki emocji i zabawy, którą będą wspominać przez cały rok. Okazuje się, że sport i zabawa idą w parze. Uczestnicy pokazali, że można przeżyć ten weekend bardzo aktywnie pokonując trasę biegu z przeszkodami i bawiąc się na koncertach całą noc w tym między innymi na Nocnym Kochanku.

Najdziksze uderzenie ekstremalnie pozytywnych doznań - Hunt Run Festiwal Kotelnica Białczańska

W Najdzikszym Bieg Sezonu na Kotelnicy Białczańskiej wystartowało prawie 4000 Dzików -tak nazywają się uczestnicy biegu. Pierwszego dnia 500 zawodników wystartowało na inauguracyjnym dystansie Mocarny Dzik - 18 kilometrów najeżonych ponad 40 przeszkodami. Jako pierwsi wystartowali zawodnicy Elite, czyli mocno nastawieni na rywalizację biegacze przeszkodowi, z których najszybszym okazał się Kamil Gładyn. Uczestnicy mierzyli się z przeszkodami terenowymi oraz przeszkodami konstrukcyjnymi np.: Wciąganie Kloca, Lowrig, Fireman, które wymagają dużej siły i sprawności fizycznej. Było bardzo dużo naturalnych przeszkód - dużo dziczy i buszu. W sobotę odbył się królewski dystans - Hadry Dzik - 10km. Wystartowała na nim największa liczba osób - 2000 Hardych Dzików. Trzeciego dnia wystartowały Dobre Dziki na dystansie 6km oraz mnóstwo osób w tzw. familijnych biegach: Dziczek -1km dla dzieci od lat trzech, Family Dzik - rodzice i dzieci wspólnie - 4km, Mały Dzik -4km dla osób rozpoczynających przygodę z bieganiem.

Piękna wielka scena, świetni spikerzy oraz trenerzy od rozgrzewek - to wszystko pozwoliło poczuć się jak na dużej imprezie z rangą mistrzostw świata. Liczne przeszkody na samym końcu trasy pozwoliły kibicom na dopingowanie Dzików w trudnych końcowych momentach. Trasa była niebywale spektakularna i trudna, ale dostarczyła naprawdę dużo funu. Piękne widoki na góry, dodawały sił w trudnych momentach. Trasa nie była monotonna, a przeszkody rozmieszczone równomiernie. Przez cały czas ,nie można było się nudzić - opowiada Patryk z Gdyni startujący po raz 4. w Hunt Run.

- Jeśli chodzi o trasę to Hunt Run w tym roku był 100% kompletny. Bardzo dużo przeszkód sztucznych, które mega urozmaiciły ten świetny bieg. Nie spodziewaliśmy się, że dacie taki progres jeśli chodzi o jakość przeszkód, zabezpieczenie sędziowskie i część muzyczną. Jak tak dalej pójdzie to zabierzecie ludzi Openerowi. Wielkie dzięki, świetnie się bawiłam. - mówi Asia, reprezentantka jednej z ekip z Łodzi.

W tym roku Hunt Run był pierwszą edycją oficjalnego festiwalu sportowo - muzycznego. Koncert główny zagrał w sobotę zespół Nocny Kochanek. Oprócz biegaczy na imprezę przyjechała duża grupa ludzi zainteresowanych całym wydarzeniem, kibiców oraz fani zespołu Nocny Kochanek. W piątek odbywał się B4Party z elektroniczną muzyką i zabawami zorganizowanymi przez Organizatora Hunt Run - Adama Sułowskiego. Łącznie w imprezach muzycznych wzięło udział 8 200 osób. To była niesamowita moc - mówi Adam Sułowski, który przez cały czas uczestniczył w zabawach muzycznych i bawił się z uczestnikami biegu.

Wygląda na to, że sport i zabawa idą w parze, a komunikacja między organizatorami i uczestnikami jest bardzo dobra, co sprzyja rozwojowi całej imprezy. Swoją dużą cegiełkę niewątpliwie dokłada Kotelnica Białczańska, która jako kompleks ma bardzo duże doświadczenie w organizacji tego typu wydarzeń. To bardzo ciekawe, w którym kierunku rozwinie się dalej impreza i kto pojawi się na kolejnych wydarzeniach. O tym zadecyduje cała społeczność Dzików, gospodarze oraz organizatorzy.

- Przyjechałem tu po raz pierwszy. Widziałem jak dużym zainteresowaniem cieszą się filmy, które pojawiają się na fanpage Hunt Run, a przy okazji od dawna szukałem koncertu Nocnego Kochanka i pomyślałem, że mogę tu przyjechać na długi weekend na wakacje. Nie wiem w sumie jak to się stało, ale oto jestem! Jestem zupełnie niesportowy, ale w przyszłym roku przyjadę zarówno na część muzyczną i na pewno wystartuję w biegu - mówi Zbyszek z Przemyśla.

Pola namiotowe i strefa festiwalowa były pełne przez cały weekend. Strefę Ciszy (pole namiotowe mniej imprezowe) powiększano 3-krotnie. Z kolei cieszącą się dużym zainteresowaniem Strefę Mocy powiększano raz. Pod chmurką spało łącznie 1200 osób.

- Ja rozbiłem swój namiot na polu namiotowym, które muszę przyznać pękało w szwach, a część znajomych poszła na Hotele i kwatery. Zdecydowanie trzeba będzie tu poszukać więcej miejsca w przyszłym roku bo moi sąsiedzi z namiotu obok tylko chwalili sobie. - mówi Zbyszek, reprezentant jednej z ekip ze śląska.

Więcej informacji: www.HuntRun.pl