Tiramisu po włosku, z góralskim sercem
Na Podhalu lubimy dobrze zjeść. Czasem prosto i swojsko – jak moskole bądź kwaśnica – a czasem z nutką elegancji. Elegancji, która przenosi nas gdzieś daleko, choćby do słonecznej Italii. Bo przecież kuchnia to też podróż – zapachem, smakiem i wspomnieniem. Dziś na naszym blogu zabieramy Was właśnie w taką podróż – na włoskie tiramisu, które przygotowaliśmy po naszemu: z sercem, spokojem i odrobiną góralskiej mocy.

To deser, który nie wymaga pieczenia, a smakuje jak marzenie – lekki, puszysty, kawowy i delikatnie migdałowy. Idealny do niedzielnego obiadu, na rodzinne spotkania albo po prostu – na chwilę słodkiego wytchnienia po dniu spędzonym na stoku czy górskim szlaku.
Składniki
- Mascarpone – 500 g
- Jajka – 4 szt.
- Cukier puder – 100 g
- Amaretto – 50 ml
- Espresso lub mocna kawa – 100 ml
- Podłużne włoskie biszkopty (savoiardi) – ok. 150 g
- Kakao deserowe – do posypania
Jak to zrobić krok po kroku
- Oddziel żółtka od białek. Cukier puder podziel na dwie równe części.
- Żółtka ubij z połową cukru. Miksuj, aż powstanie jasna, puszysta masa.
- W osobnej misce ubij mascarpone. Stopniowo dodawaj do niego ubite żółtka, cały czas mieszając na wolnych obrotach. Dzięki temu masa będzie gładka i aksamitna.
- Ubij białka na sztywną pianę. W trakcie ubijania dodaj pozostały cukier puder.
- Połącz masy. Najpierw dodaj jedną łyżkę piany do kremu mascarpone i wymieszaj energicznie – to sprawi, że masa będzie bardziej lekka. Potem stopniowo dodawaj resztę piany, mieszając delikatnie szpatułką.
- Przygotuj kawę z amaretto. Połącz ostudzone espresso z likierem amaretto w głębokim talerzu.
- Maczaj biszkopty. Zanurzaj je na chwilę w kawie – dosłownie sekunda z każdej strony. Jeśli potrzymasz je zbyt długo, rozpadną się i deser straci strukturę.
- Układaj warstwy. W płaskim naczyniu lub pucharkach układaj na przemian: biszkopty – krem – biszkopty – krem. Najlepiej, jeśli powstaną cztery warstwy.
- Chłodzenie. Przykryj tiramisu folią spożywczą i włóż do lodówki na 2–4 godziny, a najlepiej na całą noc.
- Ostatni szlif. Tuż przed podaniem oprósz deser kakao deserowym.
Nasze rady
Jeśli wolisz wersję bez alkoholu – użyj aromatu migdałowego lub pomiń amaretto. Tiramisu smakuje najlepiej następnego dnia – gdy wszystkie warstwy dobrze się „przegryzą”. Możesz podać je w małych szklankach lub pucharkach – będzie wyglądać elegancko i nowocześnie.
Na koniec – słodka chwila spokoju
Włosi mawiają dolce far niente – słodkie nicnierobienie. My na Podhalu też to znamy, tylko mówimy: „Siąść se po robocie, wypić kawę i zjeść coś dobrego.” Niech to tiramisu będzie właśnie taką chwilą – prostą, słodką i pełną przyjemności.
Zróbcie je w domu, podzielcie się z rodziną i poczujcie ten włosko-góralski klimat – prosto od serca.







